Park Narodowy Słowacki Raj
29 08 2008
Słowacki Raj – jest to jeden z najpiękniejszych Parków Narodowych Słowacji położony we wschodniej części kraju niedaleko Popradu. Góry, doliny, wąwozy, wodospady, rzeki, kładki, drabinki – tak w skrócie można opisać to bajkowe miejsce, które w 1988 roku uzyskało status parku narodowego.
Liczne szlaki piesze i rowerowe zapewniają turystom wiele atrakcji, ale szczególnie niezapomnianych wrażeń dostarcza przełom Hornadu. Trasa widokowa poprowadzona została w taki sposób, aby nikt nie uskarżał się na nudę i aby każdy mógł ją w miarę bezpiecznie pokonać. Wędrówkę można rozpocząć z maleńkiej wioski o nazwie Hrabušice (po Polsku Hrabuszyce), w której znalezienie kwatery nie nastręcza większych problemów. Jedynym mankamentem jest ludność romska natrętnie zatrzymująca samochody i „naganiająca” turystów na kwatery. Lepiej jest poszukać noclegu u rodowitych Słowaków – są bardzo mili, towarzyscy i życzliwi.
Szlak w Podlesoku zaczyna się niepozornie – płaski teren i kilkustopniowe drabinki. Jednakże już po chwili docieramy do mostu, kupujemy bilet wstępu do parku i rozpoczynamy niezapomnianą przygodę. Podążamy wyznaczoną trasą pokonując liczne drewniane kładki przerzucone nad potokiem, metalowe półki z łańcuchami zawieszone na skałach nad rwącą rzeką, czy w końcu kilkumetrowe metalowe drabiny prowadzące w górę wodospadów. Warto w tym miejscu wspomnieć o odpowiednim obuwiu na taką wyprawę, ponieważ to są góry a kamienie, głazy, zwalone kłody, mostki i drabiny często bywają mokre i śliskie.
Po kilku godzinach (zakladając, że idziemy rekreacyjnie a nie wyścigowo) docieramy do polany Kláštorisko (790 m n.p.m.) ze schroniskiem oraz ruinami klasztoru kamedułów z przełomu XIII i XIV wieku. Tu można odpocząć, zjeść knedlika, hranolky lub haluszki, wypić zimne piwko i ruszyć na inne szlaki, aby powrócić do punktu wyjścia lub dalej!


Najświeższe komentarze